czasem wygładzone…

…szare, faliste wzory, obok siebie latami wciąż niezmiennie, te słoje, tak jak życie Twoje… Sęków zielone oczy burzą ten spokój, tę życia monotonię. Takie urozmaicenia potrzebne są, by „na śmierć się nie zanudzić”… biegnąc życia ścieżkami. Słoje na deskach biegną raz dalej od siebie, raz bliżej…czasem zdarzają się szczeliny, pęknięcia…  bez sensu byłoby „bezsęczne życie”. Czas prostuje i wygładza słoje…

faktura

Reklamy
%d blogerów lubi to: