jeśli…(if…)

Jest „prawie” jak było, choć inaczej zgoła,
Co wschody wzbudziły – „To” właśnie
z emocjami na wodzy, gdy dusza nie woła,
z zachodem na razie niech zaśnie.

I z mniejszym zachwytu bagażem – spokojniej,
z rozsądkiem, z uczuciem radości,
i z trzeźwym na świat patrzeniem, dostojnie,
po cichu czerpmy z „Przeszłości„.

Stwarzajmy pozory, że uczucia prysły,
lecz mały zróbmy wyjątek:
(jeśli dystans znów zniknie…)
gdy zbudzą się zmysły
to „koniec” zamieńmy w „początek„…

Reklamy
%d blogerów lubi to: