mgłą sklejone…

Poukładał ktoś na chodniku

liście – żółte, brązowe… bez liku.

Kolorowe, piękne, błyszczące,

posklejane mgłą, cicho śpiące…

 

Wiatr poranny ten dywan osuszył,

promyk słońca już listek poruszył,

już w powietrzu wesoło fruwają

i już tańczą… jak dzieci biegają.

 

Ty ostrożnie podziwiaj z daleka,

może jakiś przyleci?  zaczekaj…

Jeśli zechcesz nacieszyć swe oczy

tylko popatrz, nie ruszaj niczego,

wolność liści niech Cię zauroczy,

nie przytrafi się wtedy nic złego…

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: