ostu twarz …(ach)

oset…letni żar wypala ostatnią wilgoć z roślin, rozsycha się traw zieleń, żółknąc i kruszejąc. Chwasty sterczące ponad rżyska słomianym dywanem, słońca promieniami utkanym, ukazują swoją twarz. Przyjemnie popatrzeć … Oset króluje, pilnując wstępu. Dotykanie nie jest wskazane – igieł tysiące nastroszył i czeka, by ból zadać, tak, po prostu, jak to w przyrodzie bywa.

Reklamy
%d blogerów lubi to: