przerysowana rzeczywistość…

…czasem ubarwiamy nasz przekaz, do przesady włącznie, na pogranicze realności, na pogranicze prawdy. Tylko sami wiemy jak wyglądał oryginał, tylko my wiemy na ile pozwoliliśmy sobie zmienić rzeczywistość. Cenię prawdziwe obrazy, odzwierciedlanie prawdy, lubię jednak przerysowywać, zmieniać, poprawiać, zabawę słowem, treścią, kształtem, barwą, światłem… muzykę cichą pozostaje dobrać, dźwiękiem dopełniając całość.

bajeczny

Reklamy
%d blogerów lubi to: