atłasowy dotyk brzozy…

…opuszkami palców sprawdzić gładkość, delikatność, miękkość i ciepło bijące z jasnej skóry brzozowej.  Tego chcę zawsze, o tym marzę, spacerując po lesie. Brzoza bez słowa pozwala się dotykać, głaskać, tulić… Tulenie odwzajemnić potrafi, tańcem gałązek na lekkim wietrze, kołysaniem ramion, konarów skłonami.  Zagajniki brzozowe, delikatnością swoją, subtelnością, czystością wabią każdego… każdego, komu zbłądzić dane było. Brzozo moja swoimi myślami wciąż przy Tobie jestem. Kory delikatnej miękkości i gładkości nie zapomnę.

Dziesięć minut relaksu … „Tego” się trzeba nauczyć, czy człowiek się z „Tym” rodzi ?! 🙂  filmik:

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: