gasnącego dnia szklenie…

…wczoraj troszkę wspomnień… rozmowa nieoczekiwana, jak dawniej. Dzisiaj za zachodem pobiegłem, by zdążyć poczuć więź, by jeszcze raz pomyśleć… Nasze zachody dalej czarują…Tylko one nam pozostały.

Reklamy
%d blogerów lubi to: