lodowata woda u babci w studni…

…pamiętacie? Ja pamiętam… w upalne dni, tylko takiej pragnąłem, tylko o takiej marzyłem. Kołowrót już nie kręci… już nie możemy bezkarnie blaszanym kubkiem zaczerpnąć z wiadra ocynkowanego zimnej, czystej, pysznej wody, o smaku… szczęścia?! Tak, to co czuło się pijąc ją szczęściem pierwszym było… ugaszonym pragnieniem!

nie-kreci

Reklamy
%d blogerów lubi to: