nowe życie…

poranna mgła obmyła resztki wspomnień

zasłoniła wstydu garść

teatr zmienić muszę

utulony gęstym puchem

czując mgły dotyk

idę zamyślony

zaufanie przewodnikiem moim

nadzieja motywacją

gdy opadnie z mgły kurtyna

rozpocznie się nowy akt

jestem znów

widzów mało – słaba sztuka

stare nowe życie

Reklamy
%d blogerów lubi to: